Podróże

warszawiak w podróży

Chciałbym bardzo serdecznie powitać wszystkich na moim blogu, wpisem inaugurującym działalność strony warszawiakwpodrozy.pl. Część z was pewnie zna historię, kryjącą się za powstaniem tego zakątka w sieci internetowej. Jednak dla osób, które trafiły tu przypadkiem, czy też bardziej lub mniej świadomie śpieszę z wyjaśnieniami.

Może zacznę od przedstawienia się. Mam na imię Maciek i w tym roku skończę 30 lat. Nieuchronnie zbliżająca się data trzydziestych urodzin spowodowała, że w pewnym momencie postanowiłem zmienić coś w swoim dosyć uporządkowanym i przewidywalnym życiu. Od zawsze marzyłem o zrobieniu czegoś nieszablonowego, wykraczającego poza pewien standard, dlatego jakiś czas chodził za mną pomysł o długodystansowej wyprawie rowerowej na przylądek Nordkapp w Norwegii, najdalej wysunięty na północ punkt Europy. Jednak zawsze znajdywała się jakaś wymówka, by odkładać plany na później i tkwić w tak zwanej „strefie komfortu”. Aż nadszedł przełomowy 2019 roku. Świadomość zmiany pierwszej cyfry „2” na „3” w liczbie przeżytych wiosen podziałała niezwykle motywująco. Postanowiłem na jakiś czas rzucić pracę, a w zasadzie całe dotychczasowe życie i na początku maja wyruszyłem na daleką północ ku przygodzie życia.

W trakcie podróży przejechałem przez 7 krajów: Polskę, Litwę, Łotwę, Estonię, Finlandię, Norwegię i Szwecję, trasą o łącznej długości ponad 6100 kilometrów. Całość zajęła mi 73 dni, wypełnionych niezwykłymi widokami, przygodami i spotkaniami z różnymi ludźmi, które na bieżąco opisywałem na specjalnie do tego stworzonym facebookowym fanpage’u . Zainteresowanie moją wyprawą przerosło moje najśmielsze oczekiwania, zwłaszcza, że na początku nie planowałem jej relacjonowania. Pozytywny odzew ze strony zarówno znajomych, jak i nieznajomych ludzi zachęcił mnie do codziennego pisania tekstów prezentujących mój rowerowy wojaż oraz zrodził pomysł założenia bloga podróżniczego.

Jak widzicie w nazwie tej strony widnieją dwa rzeczowniki: „warszawiak” i „podróż”. Moim zamysłem i koncepcją jest to, by oba te słowa przenikały się wzajemnie, prezentując trochę nietypowe podejście do podróżowania. Chciałbym, żeby na łamach tego bloga oprócz opisów zagranicznych i krajowych eskapad, znalazły się również teksty opisujące warszawską rzeczywistość, tak by oddać klimat codzienności stołecznego miasta, z punktu widzenia „lokalsa”, mieszkającego w nim od urodzenia. Uważam, że podróżowanie nie zawsze trzeba łączyć z dalekimi egzotycznymi wyjazdami oraz pokonywaniem długich dystansów, nierzadko ciekawe miejsca i niesamowite przygody można przeżyć tuż za progiem swojego domu na ulicach rodzinnej miejscowości. Często takie wędrówki oprócz przemieszczania się w przestrzeni pozwalają przenosić się w czasie do minionych lat.

Mam nadzieję, że tym tekstem przybliżyłem wam nieco charakter tego bloga. Ze swojej strony zachęcam również do równoległego śledzenia moich profili na facebooku i Instagramie. Linki w postaci przycisków znajdziecie w nagłówku strony głównej.

Życzę miłej lektury!




komentarze 2

Pozostaw odpowiedź Maciej Kurnicki Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *